Przeprosiny żony dla męża po drobnej sprzeczce
Kochanie, chciałam Cię szczerze przeprosić.
Wiem, że czasem potrafię powiedzieć coś zbyt szybko, zbyt ostro albo z takim przekonaniem, jakbym właśnie wygłaszała wyrok, od którego nie ma apelacji. A przecież nie chcę, żeby między nami było napięcie, smutek albo cisza dłuższa niż kolejka do lekarza w poniedziałek rano.
Przepraszam Cię za moje słowa, za ton i za to, że przez chwilę bardziej słuchałam własnych emocji niż Ciebie. Nie chciałam sprawić Ci przykrości ani dać Ci poczucia, że Twoje zdanie się nie liczy.
Jesteś dla mnie ważny i naprawdę doceniam to, że jesteś obok, nawet wtedy, kiedy ja chwilowo zachowuję się tak, jakbym miała w domu własną komisję śledczą. Obiecuję mniej uporu, więcej czułości i większą szansę dla Twojej wersji wydarzeń, zanim uznam, że moja jest oczywiście jedyną słuszną.
Mam nadzieję, że przyjmiesz moje przeprosiny. Kocham Cię i wolę przytulić się do Ciebie niż udawać obrażoną, bo prawda jest taka, że długo i tak nie wytrzymuję.