Krótki tekst przeprosin
Dopiero po chwili dotarło do mnie, że byłem obok Ciebie bardziej ciałem niż sercem. Siedziałem, odpowiadałem, kiwałem głową, ale moja uwaga krążyła gdzieś daleko, pewnie między telefonem, zmęczeniem i własnym chaosem w głowie.
Przepraszam, że nie dałem Ci tego, co najprostsze i najważniejsze: prawdziwej obecności. Nie trzeba przecież wielkich gestów, żeby poczuć się kochaną. Czasem wystarczy spojrzenie, spokojne pytanie, odłożony telefon i mąż, który nie działa jak sprzęt w trybie oszczędzania energii.
Ten tekst przeprosin jest dla Ciebie, bo chcę nazwać sprawę po imieniu. Zawiodłem Cię swoją nieuważnością i nie chcę tego zbywać zwykłym „byłem zmęczony”. To może być wyjaśnienie, ale nie wymówka.
Jesteś moim domem, nie tłem do codzienności. Chcę częściej być naprawdę przy Tobie, nie tylko w tym samym pokoju.