Krótki tekst przeprosin
Muszę przyznać, że mój domowy tryb eksperta od wszystkiego znów włączył się bez zaproszenia. Zamiast normalnie porozmawiać, zacząłem brzmieć tak, jakbym prowadził wykład, na który nikt się nie zapisał. Przepraszam Cię za to.
Nie chciałem Cię urazić, ale wiem, że intencje nie wymazują efektu. Mogłem być spokojniejszy, uważniejszy i mniej zakochany we własnym zdaniu. Ty zasługujesz na rozmowę, nie na mężowski monolog z miną człowieka, który rzekomo odkrył wszystkie odpowiedzi świata.
Dlatego składam moje przeprosiny za brak delikatności i za to, że nie zatrzymałem się w porę. Chcę lepiej słuchać, a nie tylko czekać na moment, w którym mogę dodać swoje trzy grosze, oczywiście z podatkiem od uporu.
Jesteś moją żoną, partnerką i najbliższą osobą. Nie chcę wygrywać rozmów kosztem Twojego spokoju. Wolę uczyć się mówić mniej, rozumieć więcej i częściej być po Twojej stronie.