Krótki tekst przeprosin
Panie Teściu, mój ostatni żart miał być lekki, a wyszedł jak stół z jedną krótszą nogą: niby stoi, ale wszyscy czują, że coś jest nie tak. Przepraszam za to.
Nie powinienem mówić w taki sposób ani liczyć na to, że niezręczność sama zniknie. Zrozumiałem, że przekroczyłem granicę dobrego smaku i zamiast rozluźnić atmosferę, tylko ją popsułem.
To nie była zła wola, ale brak wyczucia też potrafi zaboleć. Dlatego chcę powiedzieć jasno: przepraszam za moje słowa i za to, że postawiłem Pana w niekomfortowej sytuacji.
Postaram się następnym razem najpierw pomyśleć, a dopiero potem żartować. A jeśli już żartować, to tak, żeby nikt nie musiał udawać, że było zabawnie.