Kochanie, wiem, że czasem za bardzo próbuję mieć rację, a za mało próbuję mieć spokój z kobietą, którą kocham.

Dlatego chcę Cię przeprosić. Przepraszam za moje zachowanie, za słowa, które mogły zaboleć, i za momenty, w których zamiast być blisko Ciebie, zacząłem bronić swojego stanowiska jak twierdzy z betonu.

Nie chcę, żeby moje ego było głośniejsze niż moje uczucia do Ciebie. A uczucia mam prawdziwe, nawet jeśli czasem wyrażam je z gracją człowieka, który próbuje tańczyć w butach narciarskich.

Jesteś moją żoną, moją miłością i osobą, bez której nawet zwykły dzień jest jakiś mniej normalny. Nie chcę tracić naszego ciepła przez głupią sprzeczkę albo mój chwilowy brak wyczucia.

Przyjmij proszę moje szczere przeprosiny. Kocham Cię i naprawdę wolę być szczęśliwy z Tobą niż uparty bez sensu.