Kochanie, wiem, że niektórych słów nie da się cofnąć tak łatwo, jak źle wysłanej wiadomości, ale mogę przynajmniej uczciwie powiedzieć, że jest mi przykro.
Chciałem Cię szczerze przeprosić za to, co powiedziałem albo jak to zabrzmiało. Może w mojej głowie miało to sens, ale moja głowa czasem działa jak nawigacja, która prowadzi przez pole i jeszcze twierdzi, że to najlepsza trasa.
Nie chciałem Cię zranić. Nie chciałem, żebyś poczuła się nieważna, niedoceniona albo potraktowana bez czułości. Jeśli tak się stało, to biorę to na siebie i naprawdę przepraszam.
Jesteś moją żoną, moją najbliższą osobą i kimś, z kim chcę budować spokój, a nie napięcie. Obiecuję bardziej uważać na słowa, mniej reagować impulsywnie i częściej pamiętać, że czasem najlepszą odpowiedzią jest po prostu czułość.
Mam nadzieję, że przyjmiesz moje przeprosiny. Kocham Cię i naprawdę nie chcę, żeby głupia chwila psuła nam coś ważnego.