Przeprosiny męża dla żony po niepotrzebnej kłótni
Kochanie, chciałem Cię szczerze przeprosić.
Wiem, że czasem zachowuję się tak, jakbym miał rację nawet wtedy, kiedy już dawno jej nie mam. Potrafię powiedzieć coś za szybko, zbyt ostro albo z takim tonem, jakbym walczył o złoty medal w byciu upartym. A przecież nie o to chodzi, bo Ty jesteś dla mnie ważniejsza niż moje ego.
Przepraszam Cię za moje słowa, za nerwy i za to, że zamiast Cię wysłuchać, próbowałem wygrać rozmowę. Dopiero po chwili człowiek rozumie, że w małżeństwie nie wygrywa ten, kto ostatni coś powie, tylko ten, kto potrafi odłożyć dumę na bok i przytulić osobę, którą kocha.
Nie chcę, żebyś czuła się przeze mnie smutna, niedoceniona albo niewysłuchana. Obiecuję bardziej pilnować języka, mniej się zapierać i częściej pamiętać, że czasem najlepszą odpowiedzią nie jest kolejny argument, tylko zwykłe: „masz rację, kochanie”.
Mam nadzieję, że przyjmiesz moje przeprosiny. Kocham Cię i naprawdę wolę mieć spokój z Tobą niż rację bez Ciebie.