Przeprosiny zięcia dla teściowej z lekkim humorem
Droga Teściowo, chciałem Panią serdecznie przeprosić.
Wiem, że czasem zięć potrafi powiedzieć coś szybciej, niż zdąży pomyśleć, a potem udaje, że „przecież nic takiego nie powiedział”. No więc tym razem nie będę udawał. Przepraszam, jeśli sprawiłem Pani przykrość, zachowałem się nietaktownie albo wyszło ze mnie więcej uporu niż rozsądku.
Naprawdę nie miałem złych intencji. Czasami człowiek chce dobrze, a wychodzi jak zwykle, czyli trochę niezgrabnie i z miną kogoś, kto dopiero po fakcie zrozumiał, że powinien był ugryźć się w język.
Obiecuję poprawę, więcej taktu, mniej mądrowania się i większą ostrożność w wypowiadaniu zdań, które mogą zostać wykorzystane przeciwko mnie przy najbliższym obiedzie rodzinnym.
Mam nadzieję, że przyjmie Pani moje przeprosiny. W końcu dobry zięć to nie ten, który nigdy nie popełnia błędów, tylko ten, który potrafi się przyznać, przeprosić i nadal zjeść dokładkę bez udawania, że się nie boi.