Krótki tekst przeprosin
Są chwile, kiedy człowiek powinien ugryźć się w język, a ja najwyraźniej uznałem, że język jest od biegania bez smyczy. Przepraszam Cię za moje marne wyczucie i za to, że nie zatrzymałem się w porę.
Nie zasłużyłeś na słowa ani zachowanie, które mogły sprawić Ci przykrość. Jesteś moim przyjacielem, a przyjaciela nie powinno się traktować jak poligonu do testowania własnego humoru, nerwów albo chwilowej głupoty. To ja dałem ciała i nie chcę tego przykrywać żartem.
Jeśli zastanawiam się, jak przeprosić, to najuczciwiej będzie powiedzieć po prostu: jest mi przykro, żałuję i chcę to naprawić. Nie chodzi o wielkie deklaracje, tylko o normalną rozmowę i trochę więcej uważności z mojej strony.
Mam nadzieję, że z czasem uda nam się wrócić do tej swobody, którą tak cenię. A ja postaram się, żeby mój rozsądek częściej odbierał telefon.